Zakupy w markecie budowlanym i impregnacja betonu

Zakupy w markecie budowlanym i impregnacja betonu

Market budowlany to istny labirynt. Zwłaszcza dla kobiet. Mężczyźni jakoś lepiej radzą sobie z trudnym zadaniem odnalezienia się wśród farb, rozpuszczalników, gipsów, tynków i cementów. Kilka dni temu mąż nie mógł jednak udać się na potrzebne zakupy osobiście.

Renowacja czy impregnacja betonu?

impregnacja betonuStanęłam więc całkiem sama przed wyzwaniem zakupienia kilku rzeczy potrzebnych do trwającego remontu domu. Pierwszy na liście był impregnat. Impregnacja betonu miała zostać wykonana gdzieś na tarasie. Wciąż mylę słowa, dlatego podczas poszukiwań na początku myślałam, że celem jest najlepszej jakości renowacja betonu, nie impregnacja. Miły pan z obsługi dość długo opowiadał mi, jakie dodatki do betonu są obecnie dostępne na rynku, zanim zorientowałam się, jaki popełniłam błąd. Bez przeszkód zakupiłam szpachle, wałek oraz białą farbę. Przynajmniej szpachlowanie sufitu w kuchni powinno się dzięki temu odbyć bez większych problemów. Przemieszczając się dalej wśród półek zakupiłam klosz do lampy w salonie, puszysty dywan do łazienki, kilka kolorowych doniczek oraz piękną, drewnianą ławkę ogrodową. Nie były tanie, ale przecież wyremontowane mieszkanie wymaga nowych, starannie dobranych dodatków. Cześć z nich dodatkowo była przeceniona. Nie mogłam przejść obok nich obojętnie. W ostatniej chwili zrezygnowałam z zakupu hamaka ogrodowego w piękne, azteckie wzory, gdyż nie miałam przy sobie wystarczająco dużo pieniędzy. Niestety, moje kolejne zadanie nie zostało wykonane poprawnie. Zakupić miałam beton licowy, lecz zamiast tego dokonałam zakupu kilku worków najzwyklejszego betonu. Wygląda na to, że za domem dzięki temu staną płoty betonowe.

 

Szanując po ilości z pewnością przynajmniej trzy. Mąż natomiast osobiście pojechał na kolejne zakupy chcąc uniknąć kolejnych nieporozumień i wydatków. Szkoda, bo miałam nadzieję, że wrócę tam po mój wspaniały hamak.