Pomiar czasu podczas wyścigów kartingowych

Pomiar czasu podczas wyścigów kartingowych

W ubiegły czwartek byłam z mężem na torze kartingowym. Zaprosił nas tam, kolega męża. Ściślej rzecz ujmując, zaprosił mego lubego, bo przejażdżka gokartem, była jedną z jego zabaw w ramach wieczoru kawalerskiego. Poszliśmy jednak oboje. Nie myślcie, że ja również jeździłam. Byłam tylko fotografem. Obserwowałam jednak z zaciekawieniem poczynania panów uczestniczących w zabawie.

Wyścig i pomiar czasu na zawodach

pomiar czasu na zawodachChłopacy dostali kominiarki, kaski i numerki. Potem jeden z pracowników przeprowadził krótkie szkolenie i pousadzał ich w gokartach. Kolejno odpalane maszyny ruszały z hałasem. Jedne zaraz na pierwszym zakręcie wypadały z toru, inne jechały po prostu wolno, ale były również i takie, które mknęły niczym błyskawica. Wstępne pomiary czasu sklasyfikowały mojego męża na czwartym miejscu. Nikt mnie nie uprzedził, jak to będzie wyglądać, więc byłam przekonana, że na tym kończy się zabawa. Tymczasem okazało się, że to dopiero początek, chłopaków czekał jeszcze wyścig! Uczestnicy mieli zrobić 10 okrążeń. Już po dwóch pierwszych kółkach widać było kto prowadzi. Tak jak wskazywał najlepszych pomiar czasu dokonany podczas tej początkowej przejażdżki, tak i teraz właśnie oni prowadzili, jednak mistrzem okazał się mój mąż! Nie wiem do końca jak działa elektroniczny pomiar czasu na torze kartingowym, czy odbywa się on jak pomiar czasu na zawodach biegowych, ale fajnie, że na koniec uczestnicy dostali wydruki ze swoimi wynikami. Najlepszy czas mojego męża to 58 sekund, dla porównania czas na pierwszym okrążeniu, kiedy dopiero się rozpędzał i przedzierał między pozostałymi gokartami to 1:25. Drugi najlepszy uczestnik zawodów był spory kawałek za moim mężem.

Dumna jestem z mojego ukochanego i szczęśliwa, widząc jaki On jest z siebie zadowolony. Ta przejażdżka dodała mu pewności siebie, poprawiła humor i pozostawiła miłe wspomnienia.

Więcej informacji znajdziesz na stronie http://www.czasnachip.pl