Pomagam tacie w gospodarstwie przy dojarkach

Pomagam tacie w gospodarstwie przy dojarkach

Już za czasów studiów wyjechałem do miasta, bo życie na wsi mnie nie interesowało. Często jednak, jeśli tata poprosi mnie o pomoc to do niego przyjeżdżam. Bardzo często pomagam w domu i rodzice doceniają moje zaangażowanie. W zeszłym miesiącu pomagałem ojcu obsługiwać dojarki, które zakupił oraz schładzalniki do mleka.

Dojarki ułatwiają życie rolnika

dojarkiTata doskonale sobie sam radzi, jednak zdarza się, że moja pomoc jest niezbędna. W zeszłym tygodniu zadzwonił do mnie czy pomogę mu przy zakupie. Chce zaopatrzyć się w nowe przyczepy skorupowe oraz kupić jakieś nowe wozy paszowe do swojego gospodarstwa. Ja zawsze pomagałem obsługiwać pomocne dojarki i najczęściej do tego typu prac byłem wzywany. Tym razem było nieco inaczej. Pomogłem więc ojcu zakupić przyczepy skorupowe i wspólnie wybraliśmy odpowiednie wozy paszowe. Naturalnie zaoferowałem również, że obsłużę dla niego dojarki, bo akurat był gorący okres i tata miał całą masę innych zajęć. Powiedział mi przy obiedzie, że przychodzi do niego do pracy syn sąsiada. Pomógł mu już nie raz jeżeli chodzi o schładzalniki do mleka i bardzo angażuje się w pracę. Ucieszyła mnie ta informacja, ponieważ wiem, że tata ma pomoc na bieżąco a po mnie dzwoni tylko w sytuacjach, które tego naprawdę wymagają. Mimo swoich obowiązków chętnie pomagam tacie i ogarniam wszystkie dojarki, ale nie mogę tam być na co dzień. Ponadto syn sąsiadów to bardzo pracowity chłopak, który sobie świetnie radzi i zna się na wszystkim.

Po obiedzie sprawdziliśmy wozy paszowe i tata później sam już sprawdził wszystkie przyczepy skorupowe i je zamontował. To był bardzo pracowity dzień i wiedziałem, że następnego będzie również dużo zajęć. Dlatego postanowiłem zostać w domu dłużej. Z rana ogarnę dojarki. Później zajmę się królikami. Tata będzie zadowolony.