Odpoczynek nad jeziorem i grill gazowy

Odpoczynek nad jeziorem i grill gazowy

Nic nie potrafi mnie tak zrelaksować, jak woda. Wszelkiego rodzaju jeziora, morza, rzeki, stawy, no wszystko po prostu. Nasi znajomi mieli domek nad jeziorem i w weekend zaprosili nas na grillowanie. Akurat nie mieliśmy żadnych planów w te dni, więc byłam wniebowzięta tym pomysłem.

Uwielbiam zapach grilla

grillBo Warszawa byłą piękna, ale odpoczynek nad jeziorem był dla mnie o wiele bardziej pociągający. Znajomi kupili sobie grille gazowe broil king, i właśnie zaprosili nas na pierwsze testowanie, jak mięso i inne potrawy będą z niego smakować. Od zawsze lubili otwartą przestrzeń i spotkania z przyjaciółmi przy grillu. Kiedyś jeszcze robiliśmy razem ognisko, ale teraz przenieśliśmy się na grille, bo mniej zachodu z nimi. No i właśnie się do nich wybraliśmy. Mój chłopak od razu poszedł podziwiać ich nowy nabytek. Grille były bardzo fajne, estetycznie wykonane, i to jedyne co ja mogłam powiedzieć. No i to, czy jedzenie mi z nich smakowało. Na innych tam dodatkach to mężczyźni znają się bardziej, my miałyśmy po prostu jeść i się nie zastanawiać. Klimat jeziora i jeszcze ten najlepszej jakości grill który tak szybko piekł nam te smakołyki od razu spowodował, że poczułam się zrelaksowana po całym tygodniu. Mogłabym jeść i tak siedzieć całą noc, mimo, że noce były trochę chłodne. Owinęłam się kocem i stwierdziłam, że nie idę spać. Cały czas obserwowałam grill broil king, podjadałam sobie coś ze znajomymi, jakieś skrzydełka, udka, i nawet orzechy. Bo uparłam się, że orzechy też można ugrillować i zobaczymy, jak będą smakowały. Faktycznie, miały bardziej pogłębiony smak.

Może się kiedyś nauczę gotować obiady na takim grillu, bo mięso z niego będzie zdrowsze niż takie z paskudnej patelni oblepione tłuszczem, brr nie cierpię. Dlatego dzisiejszego dnia się najadłam na zapas na cały miesiąc chyba.