Kominek wolnostojący – kiedy ogrzewanie gazowe nie wystarcza

Kominek wolnostojący – kiedy ogrzewanie gazowe nie wystarcza

Jestem osobą, która nie przepada za zbyt ciepłym mieszkanie. Lubie kiedy w pomieszczeniu panuje lekki chłód. Jeśli robi się zbyt ciepło to zaraz czuję się ospała.

Kominek wolnostojący to świetna alternatywa

kominek wolnostojącyDlatego przez lata ogrzewałam swoje mieszkanie ogrzewaniem gazowym i nigdy nie czułam dyskomfortu. Kiedy jednak urodziła się moja córka zaczęłam bardzo bacznie obserwować temperaturę w mieszkaniu i z dużym zaniepokojeniem zauważyłam, że temperatura w mieszkaniu nigdy nie przekracza dwudziestu jeden stopni. Wezwałam nawet serwis do swoich kaloryferów ale okazało się, że są w stanie idealnym. Fachowiec stwierdził, że taka ?jest uroda mojego mieszkania? i doradził mi abym rozważyła uzupełnienie mojego gazowego ogrzewania o piece wolnostojące. Pomysł niemal od razu przypadł mi do gustu ponieważ piece kozy od zawsze mi się podobały. Ze względów finansowych nigdy jednak na poważnie nie rozważałam montażu. Okazało się jednak, że kominki kozy nie są wcale aż tak drowie. Do tego kozy kominki są bardzo oszczędne w eksploatacji. Dlatego niespełna dwa tygodnie później kupiłam kominek wolnostojący a jeszcze tydzień później specjalna ekipa zamontowała go w centrum mojego mieszkania. Nieco martwiłam się tylko tym, że dziecko mogłoby się poparzyć przez chwilę mojej nieuwagi. Zamówiłam jednak bardzo ładny płotek, który zabezpieczył kominek i uniemożliwiał zbliżenie się do niego dziecka. W tej chwili kominek koza służy już nam trzeci rok. Szczerze mówiąc przez większą część dnia grzeję tylko nim. Jedynie w nocy i z rana pracuje ogrzewanie gazowe, trudno bowiem pilnować ognia przez całą dobę.

Sam kominek ślicznie się prezentuje i sprawia, że mieszkanie jest naprawdę bardzo przytulne i klimatyczne. Nasz kominek koza stał się centralnym punktem mieszkania. Właściwie każdą wolną chwilę spędzam właśnie przy nim.