Kolega postanawia otworzyć sklep żeglarski

Kolega postanawia otworzyć sklep żeglarski

Mój kolega pracuje w sklepie żeglarskim. Mieszka od jakiegoś czasu na mazurach. Po prostu poznał dziewczynę z tamtych terenów i postanowili po skończonych studiach wrócić do jej rodzinnego domu. Tak naprawdę wcale się temu nie dziwie.

Praca w sklepie żeglarskim to za mało!

żeglarstwo

Mieli naprawdę dobre perspektywy do tego by tam wrócić a i przy okazji naprawdę malownicze miejsce do życia. Rodzice koleżanki mają wypożyczalnie sprzętu wodnego i mały pensjonat. Mają tylko jedną córkę, która wiadomo, że to wszystko kiedyś dostanie. Rodzice mają także duży dom gdzie można było się od razu wprowadzić. Tak naprawdę i rodzice i znajomi mają z tego korzyść. Rodzice otrzymują pomoc w pracy a wiadomo, że młodsi nie będą i z czasem tej pomocy będą potrzebowali coraz więcej aż do momentu gdy pójdą na emeryturę i przekażą wszystko córce. Kolega postanowił otworzyć tani sklep żeglarski gdzie sprzedaje różne akcesoria. Jest to po prostu typowy sklep motorowodny, w którym jest podobno wszystko potrzebne do żeglowania. Kolega tym, którzy za bardzo na żeglowaniu się nie znają daje porady żeglarskie, które są na pewno bardzo cenne. W sklepie sprzedaje przede wszystkim osprzęt żeglarski, czyli wszystkie akcesoria potrzebne do żeglowania. Oprócz tych akcesoriów są też specjalne ubrania do żeglowania zabezpieczające przed na przykład wychłodzeniem. Kolega doskonale wie na czym polega elektronika jachtowa i potrafi także dobrze doradzić właścicielom jachtów. Takie wyposażenie jachtów przy zakupie jest czasem bardzo skromne dlatego też ma też w swoim sklepie wiele przydatnych rzeczy także na jachtach.

Ogólnie sklep dobrze prosperuje i tym na pewno zaimponował teściom. Bo mógł przecież go nie otwierać tylko iść na łatwiznę i pomagać tylko przy pensjonacie. Jednak on tak nie chciał i chciał mieć coś swojego.