Kalendarze ścienne czy praktyczne kalendarze książkowe z dowolnym logo?

Kalendarze ścienne czy praktyczne kalendarze książkowe z dowolnym logo?

Kalendarze ścienne, kojarzą nam się głównie z naszymi babciami. One zawsze miały na ścianie jakiś kalendarzyk i skrzętnie zapisywały sobie tam wszystko. Wizyty wnuków, wizyty u lekarza, kiedy mają koniecznie upiec ciasto.

Kalendarze z logo się zmieniają

kalendarze książkowe z logoKażdego dnia podchodziły do tej ściany i przesuwały tasiemkę na odpowiedni dzień. Na nowy dzień. Takie wspomnienia mimo wszystko rozczulają, ale też nasuwają pewną bardzo ważną myśl. Kalendarze kojarzą nam się z czymś bardzo starym. Chyba każdy z nas jeszcze pamięta te, z których wyrywało się karteczki. Zawsze w ścianie był gwóźdź, na który się go przyczepiało. Na odwrocie zawsze był jakiś fajny przepis kulinarny, a na dole pierwszej strony, ciekawe przysłowie. Jednak świat idzie do przodu, a z nim i kalendarze. Tych z wyrywanymi kartkami praktycznie już nie ma, musielibyśmy naprawdę się ich naszukać. Jednak kalendarze ścienne pozostały i wciąż ewoluują. Mają coraz to nowe motywy. Pojawiają się zwierzaki, motywy religijne, przyroda, a nawet i zabytki. Szczerze mówiąc mi jako młodej osobie, bardzo się one podobają. Sama mam taki w domu i nie czuje by był to jakiś relikt przeszłości. Dziś kalendarze trójdzielne dla firm są bardzo często spotykane. W wielkich korporacjach, ale i w zupełnie małych firmach. Ludzie z tego korzystają i to całkiem czynnie. Oczywiście większość z nas woli kalendarze książkowe z logo, ale te ścienne wcale nie odchodzą do lamusa. I nie tylko starsze panie je kupują, ale i bardzo młodzi ludzie. Nie można powiedzieć, że moda wraca, bo kalendarz to coś zawsze modnego. I choć dziś mamy głównie praktyczne kalendarze książkowe z dowolnym logo, to obok ściennych też nie przechodzimy obojętnie.

A jeszcze do niedawna, tłoczenie na gorąco był czymś nad wyraz trudnym. Dziś kalendarze produkowane są seryjnie, a my je ochoczo kupujemy.